wtorek, 1 listopada 2011

Pytanie na śniadanie.

Nie wszystko wiecie o Norce. Nie wiecie o rozterkach w kwestii żywienia, moich intensywnych poszukiwań, wbijania innym do głowy zasad na temat żywienia naszego psa. Trochę informacji nie zaszkodzi :)

Początkowym pożywieniem naszej psiny była karma, a właściwie syf o nazwie Pedigree Junior.
Karmę tę jadła przez około rok, później na zmianę Chappi (kolejny syf) i Pedigree Adult.
Karmy te psu nie służą, Norka była więc niedożywiona, każdy dawał jej odpadki.
Utyła, ale nie było zbytnio tego widać.
Po jakimś czasie miała kilka razy w roku zmienianą karmę na kolejne syfy - Purina Darling/Friskies, Dog Chow, później przez chwilę Royal Canin i Pro Plan.
Po kilku latach, w wieku zaledwie 6 lat zaczęło być widać jej nadwagę.
Ważyła 13,4 kg.
Wytykali nas palcami, że tuczymy psa, śmiali się, żartowali i podsuwali coraz to smaczniejsze kąski.
W końcu powiedziałam : koniec, nasz pies nie będzie jadł syfu i przejdzie odchudzającą kurację.
Weterynarz mnie poparł, rodzina początkowo nie była zachwycona moim pomysłem.
Kupiłam Norze karmę Pro Plan Light, ale była zbyt droga i niewydajna.
Zmieniłam na Fitmin Mini i zaczęłyśmy kurację.
Jeden spacer dziennie (przy czym na spacery chodziła tylko po 2-4 dni w miesiącu), dwa razy dziennie Fitmin w ograniczonej ilości, trzy razy w tygodniu ryż z jakimś mięsem.
Po niezbyt długim czasie Norka była już lżejsza o kilogram.
Po czterech miesiącach ważyła 11 kilo. Sukces!
Obecnie Norka waży 11-12 kg i wciąż nie je odpadków... i nigdy już nie zje, ponieważ może to się skończyć tragicznie (o tym kiedy indziej).


Po lewej - Norka przed kuracją, ważąca ponad 13 kilo. Po prawej - lżejsza o 2 kilo, ważąca około 11 kg,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz